Po długiej ceremonii było już dużo luzu, dużo ludzi i Pan Młody, który zdecydowanie nie zamierzał traktować swojego ślubu zbyt poważnie.
Wesele miało sielski charakter, ale z wyraźnym sznytem. Naturalne kwiaty, drewniana przestrzeń, światło i dekoracje stworzyły klimat, który był jednocześnie swobodny i bardzo elegancki. Był też tort, który zdecydowanie zasługiwał na własne kadry. A później przyszła noc — dym, światła, muzyka i zdjęcia, które zrobiły się trochę bardziej filmowe.
To był dzień pełen kontrastów. Elegancki, ale bez zadęcia. Dopieszczony, ale nadal bardzo swobodny. I przede wszystkim — naprawdę ich.
Współtwórcy
Ania x Maksym
PARA MŁODA
Ula x Kamil
Fotograf
Zygmuntówka
miejsce














